"Kajko i Kokosz. Szkoła latania" Janusz Christa - streszczenie

Nieopodal Mirmiłowa, w chatce z gałęzi zbój Łamignat narzeka na rzekomy brak sił. Jego żona, czarownica Jaga, ofiarowuje mu zaczarowaną fujarkę, która daje nadludzką siłę. W tym samym czasie kasztelan Mirmił, wraz z wojami Kajkiem i Kokoszem, wracają z polowania. Padają ze zmęczenia, jednak z powodu zapadających ciemności nie zostają wpuszczeni do Mirmiłowa. Okazuje się, że to sam kasztelan wydał rozkaz, by po zachodzie słońca nikogo nie wpuszczać do grodu z powodu grasujących w okolicy zbójcerzy. Zmęczeni wojowie, błądząc po lesie, zostają omyłkowo zaatakowani przez zbója Łamignata, który testując swoją nową fujarkę, nie poznał przyjaciół. Po chwili napadają na nich zbójcerze pod wodzą Krwawego Hegemona. Ograbiają Mirmiła, Kajka i Kokosza ze wszystkiego, zostawiając ich w samej bieliźnie. Po wschodzie słońca i powrocie do grodu, Mirmił wydaje rozkaz, by brama w ogóle nie była zamykana. Wieść szybko dociera do zbójcerzy, który w podstępnie wchodzą do grodu i napada na dom kasztelana. Kajko i Kokosz, z pomocą mieszkańców, wyganiają zbójcerzy z Mirmiłowa. 

Krwawy Hegemon wymyśla sposób jak na dłużej wywabić wojów z grodu. Przebrany za kupca, udaje się do Mirmiła i za pomocą rzekomo latających dywanów, zjedzonych w trakcie podróży przez mole, rozpościera przed nim wizje latania. Namawia kasztelana, by wyruszył na Łysą Górę do kraju Omsów, gdzie czarownice nauczą go latać. Ponieważ Mirmił od dawna marzył i lataniu, udaje się do ciotki Kokosza, Jagi. Po kilku niefortunnych próbach, zniszczeniu domu czarownicy i poobijaniu się Mirmił cierpiący leży w łóżku i wciąż marzy o latatniu. Wtedy ponownie odwiedza go przebrany Hegemon i namawia na wyprawę do Wyższej Szkoły Latania. 

Mimo sprzeciwu żony, Lubawy, kasztelan wraz z Kajkiem i Kokoszem wyrusza na Łysą Górę. Wkrótce po rozpoczęciu podróży, Mirmił cierpi na ból zęba. Wojowie zatrzymują się więc przed chatą z napisem "Usługi kowalskie i dentystyczne" i proszą kowala o pomoc. Przerażony kasztelan ucieka, a kowal w zamieszaniu omyłkowo zanosi na fotel i wyrywa zęba Kokoszowi. Po trudnej podróży przyjaciele docierają do Szkoły Latania, gdzie Mirmił zostaje przyjęty na kurs. W trakcie nauki kasztelana, Kajko i Kokosz bardzo się nudzą. W nocy Kokosz wpada na pomysł polatania na miotle. Przy pomocy zaklęcia, które zdradziła mu niegdyś ciotka Jaga, unoszą się w powietrze. Po chwili przez przypadek zrywają nić sieci alarmowej, czym budzą panią dyrektor. Kobieta szybko przerywa ich nocną eskapadę, a Kajko i Kokosz spadając z miotły robią w dachu wielką dziurę. Od straszliwej kary ratuje ich Mirmił, płacąc czarownicom wysoką grzywnę. W trakcie łatania dziury, wojowie zamieniają w szyldzie Szkoły Latania literę z nazwą szkoły. Gdy dyrektorka spostrzega tablicę Szkoła Łatania, wyrzuca Kajka i Kokosza za bramę. 

Kasztelan w tym czasie zdaje egzamin z latania i zamiast miotły kupuje czarodziejski kufer. Przyjaciele wyruszają w drogę powrotną do Mirmiłowa. Jednak latanie kufrem okazuje się skomplikowane i wkrótce zamiast lecieć, lądują w jeziorze, a lot zamienia się w żeglugę. Gdy myślą, że najgorsze mają już za sobą, dostrzegają wodospad. Na szczęście Kajko ma schowaną na czarną godzinę czarodziejską maść do latania. Wojowie ratują się przed śmiercią, ale maść nie starcza na długo i wkrótce boleśnie kończą lot na drzewie. 

Kruk Gdaś donosi Jadze i Łamignatowi, że gościńcem w stronę Mirmiłowa skradają się zbójcerze. Łamignat rusza więc, by ich obrabować. Niestety w wyniku podstępu zbój zostaje pojmany, a Krwawy Hegemon zabiera jego fujarkę. Chcąc zyskać nadludzką siłę, przywódca zbójcerzy gra na niej przez kila godzin. Jednak bezskutecznie. Hegemon rozkauje Łamignatowi, by pokazał mu w jaki sposób grać. Dzięki zadęciu w fujarkę, Łamignatowi udaje się uwolnić i uciec. W międzyczasie Jaga, której Gdaś doniósł o pojmaniu jej męża, postanawia mu pomóc wysyłając latającą łyżkę. Niestety, łyżka atakuje wracającego do domu Łamignata, który po przegranej znów traci pewność siebie. Czarownica zapomniała bowiem, że każąc łyżce złoić zbójów, naraziła również swego męża. Po powrocie Łamignata, oboje z Jagą ruszają do grodu, by powiadomić mieszkańców o nadciągających zbójcerzach.

W tym samym czasie Mirmił, Kajko i Kokosz, bez magicznego kufra i pieniędzy, z trudem wracają do domu. Nagle Kajko spostrzega karczmę i przyjaciele postanawiają w niej odpocząć i się pożywić. Karczmarz, orientując się, że wojowie nie mają pieniędzy, wyrzuca ich za drzwi. Kajko krzyczy, że błyskawicznie mogą zdobyć worek złota. Zaciekawiony karczmarz błaga wojów, by zdradzili mu sposób na szybkie zdobycie bogactwa. Kajko mówi, że mężczyzna musi udać się na rozstajne drogi i przy świetle księżyca długo i głośno wołać "Chcę być bogaty!!". Karczmarz natychmiast rusza w drogę, a przyjaciele dzięki podstępowi Kajka, mogą w spokoju najeść się i odpocząć.

W Mirmiłowie tymczasem toczy się zaciekła walka pomiędzy mieszkańcami a zbójcerzami. Powracający do domu Mirmił, Kajko i Kokosz niespodziewanie napotykają zbójcerzy, którzy ciosają pień drzewa, by uderzyć nim w bramę grodu. Kajko i Kokosz szybko pokonują bandytów, jednak jeden z nich ucieka i zawiadamia Krwawego Hegemona. Wtedy wódz z całym oddziałem rusza do lasu, by dokonać krwawej zemsty. Wieść o powrocie kasztelana dociera do mieszkańców, którzy postanawiają wyruszyć na ratunek wojom. 

Na widok licznych oddziałów zbójcerzy, Mirmił i Kokosz chcą uciekać. Jednak wtedy Kajko wyciąga jeszcze jeden słoiczek czarodziejskiej maści latania. Po wypowiedzeniu zaklęcia, przyjaciele wzbijają się na pniu drzewa w powietrze, śpiewając starą rycerską pieśń. Mieszkańcom grodu, Jadze i Łamignatowi ukazuje się nagle niezwykły widok. Wprost na zbójcerzy lecą na pniu kasztelan, Kajko i Kokosz, którzy w mig rozprawiają się z wrogami. 

Wiwatom na cześć bohaterów nie ma końca, jednak Mirmił wcale nie czuje się szczęśliwy. Myśli bowiem, że nikt nie docenia jego męstwa. Kajko wpada na pomysł, by w imieniu mieszkańców grodu zaprosić kasztelana i Lubawę na wielką ucztę. W jej trakcie Mirmiłowi zostaje nadany przydomek Waleczny, a wzruszony kasztelan nie kryje łez.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga