"Dziewczynka z parku" Barbara Kosmowska - streszczenie

1. Druga strona ulicy

Do Andzi, patrzącej na kłócące się sikorki, pochodzi Jeremiasz i pyta, czy to prawda, że jej tata umarł. Dziewczynka potwierdza, a chłopiec mówi, że może z nią kawałek iść i nie przeszkadza mu, że inni będą się śmiać. Gdy docierają do ruchliwego skrzyżowania, Jeremiasz pokazuje jej jeden z samochodów, stwierdzając, że kupi sobie właśnie taki, gdy dorośnie. Pyta, czy Andzia lubi auta. Dziewczynka mówi, że nie. Przypomina jej się inny samochód, który stoi w garażu i czeka na kupca. Myśli również o mamie, która odkąd tata umarł, cały czas robi porządki. 

Mama bardzo się zmieniła i Andzi wydaje się, że czasem nawet zapomina, że jest dorosła. Na przykład zasypia tuż przed kolacją, przez co już raz Andzia spaliła czajnik. Mama dużo czasu spędza pod kocem w kratę, co dla dziewczynki jest dziwne, bo tata leżał pod kocem tylko wtedy, gdy był chory.  Andzia wspomina, jak tata zabierał ją do parku i pokazywał zwierzątka. Proponuje Jeremiaszowi nakarmienie kaczek.

 

2. Słowa odlatują jak ptaki

Andzia późno wróciła do domu, a jednak mama nie zapytała gdzie była. Znów leżała pod kocem. Podgrzewa zupę i pyta, jak było w szkole. Proponuje wspólną grę w chińczyka, ale ma nadzieję, że córka odmówi. Andzia mówi, że musi odrobić pracę domową, choć następnego dnia nie ma lekcji. Odkąd nie ma taty, w domu nie kleją się rozmowy i nie słychać śmiechu. Po pogrzebie babcia mówiła, że wszystko wróci do normy. Andzia nie chce normy, tylko taty, nawet jeśli byłby chory. Nie może zrozumieć, dlaczego nie może być z nimi. Wieczorem mama proponuje, że mogą razem spać. Dziewczynka się zgadza i mówi, że gdy mama już przestanie być taka smutna, mogą się wybrać na spacer do parku. Andzie czuje się jak dorosła i myśli, że to ona opiekuje się mamą. Kobieta mówi, że córka jest bardzo dzielna.

 

3. Sekret

Jeremiasz czeka na Andzię po lekcjach i wspólnie idą do parku. Karmią kaczki i obserwują gniazda. Dziewczynka dobrze je zna, bo tata dużo jej opowiadał. Był faunistą — badał i opisywał zwierzęta.  Jeremiasz postanawia poślizgać się po zamarzniętym stawie. Gdy się przewraca, Andzia zaczyna się śmiać. Chłopiec przewraca się więc cały czas, chcąc sprawić radość koleżance. Po pewnym czasie dziewczynka mówi, że musi wracać do domu i proponuje, że w niedzielę pokaże Jeremiaszowi norę kreta. Zastanawia się, czy może zdradzić koledze tajemnicę, którą powierzył jej tata w czasie ich ostatniej rozmowy. Stwierdza jednak, że jeszcze go dobrze nie zna.

W domu są mama i babcia. Siedzą przy stole i piją herbatę. Mama pyta Andzi gdzie była. Po chwili dzwoni telefon. To wychowawczyni dziewczynki, która martwi się, że Andzie spóźnia się do szkoły, nie odrabia zadań domowych i nie jest w ogóle aktywna w trakcie lekcji. Mama mówi córce, że ją zasmuca. Identyczne słowa kieruje do mamy babcia. Kobietom jest ciężko i smutno. Mama stwierdza, że to jej wina, że Andzia zaniedbuje szkołę i zaczyna płakać. Babcia pociesza ją, że to wszystko nie jest niczyja wina. Dziewczynka nagle przypomina sobie, że tata miał pewien sposób na smutek. Było to ciasto. Szybko biegnie do cukierni po sernik z brzoskwiniami.

 

4. Miętowe pastylki na samotność

Zosia zaprasza Andzię na urodziny, ale jest pewna, że nie przyjdzie. Dziewczynka odpowiada, że mogłaby przyjść na przyjęcie, ale nie chce. Na przerwie Jeremiasz chwali jej zachowanie i wręcza miętowe dropsy jako nagrodę. Mówi, że mogą zrobić własny kulig — Andzia będzie siedziała na sankach, a on będzie je ciągnął i udawał konia. Dziewczynka stwierdza, że wcale nie musi być koniem i w sobotnie popołudnie mogą razem wybrać się do parku i pozjeżdżać na sankach z górki. W trakcie rozmowy pyta chłopca, dlaczego powtarza klasę. Jeremiasz odpowiada, że przez pół roku przebywał w szpitalu. Gdy odprowadza ją do domu, Andzia wręcza mu prezent, który miał być dla Zosi, ale swoim zachowaniem na niego nie zasłużyła. 


5. Cukier puder na księżycu

Po powrocie do domu Andzia znajduje na stole w kuchni list. Mama pisze w nim, że musiała wyjść, a gdy wróci, zjedzą razem obiad. Przygotowała również niespodziankę. Upiekła pyszne rogaliki, o które dawno temu grały z tatą w chińczyka. Andzia chwyta rogalik i wygląda przez okno. Dostrzega ulubionego ptaka jej i taty, kowalika. Wspomina, jak przed śmiercią tata mówił, że nawet gdy go już nie będzie z nimi, to nadal będzie obserwował świat z góry,  jak kowalik. Dziewczynka wpatruje się w ptaka, aż w końcu wraca mama. Mówi, że dostała pracę i znów będzie tworzyć ilustracje do książek dla dzieci, a to oznacza bałagan na biurku i rozrzucona po całym domu farby. Siadają razem przy stole i opowiadają sobie, jak spędziły dzień.

 

6. Przegapiony koniec świata

W szkole jest teraz inaczej niż krótko po śmierci taty Andzi. Koleżanki pytają, czemu nie płacze, bo one na pewno płakałyby cały czas. Dziewczynka nie potrafiła im wytłumaczyć, jak jest ciężko, gdy już nie można płakać. Na ulicy wydaje jej się, że wszyscy wiedzą, co jej się przytrafiło i zastanawiają się, jak może normalnie iść do szkoły. Andzia płacze tylko w nocy. Wtedy przychodzi do niej mama i przytula ją, dopóki dziewczynka nie zaśnie. Pewnego razu Andzia pyta, dlaczego po śmierci taty nie było końca świata. Mama odpowiada, że koniec świata był, jednak poza nimi nikt go nie zauważył.


7. Dwie górki i wspólny pies

Jeremiasz przychodzi po Andzię razem ze swoim psem, Tango. Mama dziewczynki również chce poznać psiaka i wychodzi porozmawiać z chłopcem. Mówi, że Tango wygląda identycznie jak Bajo Bongo, piesek ze stworzonych przez nią ilustracji. Przyjaciele idą do parku i zjeżdżają na sankach, a potem siadają i piją herbatę z termosu. Jeremiaszowi bardzo podoba się zeszyt, który dostał w prezencie od Andzi. Ma zamiar napisać w nim historię znalezienia Tanga. Opowiada, jak w podczas zabawy w chowanego znalazł go w piwnicy. Jego mama początkowo nie zgadzała się na psa, ale chłopiec stwierdził, że zwierzak pomoże mu szybciej wrócić do zdrowia i wtedy się zgodziła. Andzia zwierza się, że zawsze chciała mieć psa, więc Jeremiasz proponuje, że Tango może być trochę jej. Zwłaszcza że bardzo ją polubił. Gdy wracają do domu, jest już ciemno. Kiedy Andzia wchodzi do swojego domu, Jeremiaszowi wydaje się, jakby zgasło słońce.

 

8. Kiedy nie ma chłopca w żółtej bluzie

Nadchodzi koniec zimy. Andzia bardzo się z tego cieszy, bo wraz z nastaniem wiosny planują z Jeremiaszem obserwację ptaków i kretów. Mama bardzo lubi chłopca i często częstuje go owocowymi deserami lub słodyczami. Podarowała mu nawet książkę o przygodach Bajo Bongo i Jeremiasz stwierdził, że psiak z pewnością jest tatą Tanga.

Pewnego dnia Jeremiasz nie przychodzi do szkoły. Sara dokucza Andzi, dopytując czy jej narzeczony jest na wagarach. Andzia spokojnie odpowiada, że Jeremiasz jest jej kolegą, a nie narzeczonym. Dziewczynka czuje przy sobie obecność taty, który zawsze wiedział, co powinno się powiedzieć. Słysząc to, koleżanki przestają się naśmiewać. Podziwiają pracę z plastyki wykonaną przez Andzię, która rysuje najładniej w klasie. 

Jeremiasz nie pojawia się w szkole przez kolejne dni. Wychowawczyni mówi, że jest chory i pyta, kto może mu zanieść zeszyty. Andzie bez wahania zgłasza się do tego zadania. Po lekcji, gdy rozmawia z panią, dowiaduje się, że chłopiec choruje na cukrzycę. Raz już musiał zmienić szkołę i nie chce, żeby tym razem ktokolwiek dowiedział się, że jest chory. Pani daje Andzi karteczkę z adresem Jeremiasza. Po szkole razem z Olgą idą odwiedzić kolegę.

 

9. Dlaczego dzięcioł opuszcza dziuplę

Mama Andzi wpada na pomysł, że razem będą szły w kierunku domu Jeremiasza, później dziewczynka odwiedzi chłopca, mama pozałatwia swoje sprawy, a później znowu razem będą wracały do domu. Zaczyna kserować notatki z zeszytów Andzi, żeby przyjaciele mogli spędzać ze sobą więcej czasu. Tylko prace domowe Jeremiasz musi odrabiać sam. Pewnego dnia mama Jeremiasza zaprasza mamę Andzi na herbatę i ciasto. Okazuje się, że to ulubione ciasto chłopca. Jest trochę zakłopotany, bo kiedyś powiedział, że nie lubi słodyczy ze sklepu. Próbuje się wytłumaczyć Andzi, ale ona go uspokaja i mówi, że dobrze wie, że ze względu na swoją chorobę Jeremiasz po prostu nie może jeść sklepowych słodyczy.

W szkole Olga proponuje Andzi wspólną zabawę. Na długiej przerwie biegają wokół drzewa, w którym jest duża dziupla. Kiedyś mieszkał w niej dzięcioł i dziewczynki zastanawiają się, dlaczego się wyprowadził. Olga mówi, że jej tata też wyprowadził się z domu i nie wie, dlaczego tak się stało. Andzie odpowiada, że jej taty również nie ma w domu. Olga stwierdza, że to się nie liczy, bo jej tata umarł.

Po powrocie do domu Andzia ma zły humor i zastanawia się, jak to jest, kiedy człowiek odchodzi. Rozmyśla również o tym, dlaczego wcześniej Olga do niej nie podeszła. Zwłaszcza wtedy, gdy Andzia straciła tatę. Zmęczona zasypia i śni jej się rodzina dzięciołów, a jeden z nich bardzo przypomina Jeremiasza.


10. Wołanie

Kolejny dzień zaczyna się świetnie. W szkole Andzia dostaje piątkę. Natomiast Jeremiasz, dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy dostaje pompę insulinową, którą nazywa Antośka. Przyjaciele wybierają się do parku, gdzie Andzia zamierza zdradzić chłopcu swoją tajemnicę i pokazać mu pana Kowalika. Czekają na przylot ptaka. Andzia, po godzinach spędzonych na obserwowaniu przyrody z tatą, jest bardzo cierpliwa, ale Jeremiasz trochę się nudzi. Dziewczyna opowiada mu, co o kowalikach powiedział jej tata przed śmiercią. To bardzo dzielne i rodzinne ptaki, dlatego, jeśli Andzia zatęskni za tatą, powinna poszukać ich w parku. Dziś, po raz pierwszy od pogrzebu, kowalik woła Andzię, a potem odlatuje. Dzieci wyciągają kanapki i rozmawiają. Dziewczynka tłumaczy koledze, że kowaliki milkną w czerwcu. A właśnie w tym miesiącu zmarł jej tata. Uważa jednak, że powinni cieszyć się tym, że nadchodzi wiosna.


11. Dzień, w którym powracają kolory

Pierwszego kwietnia wszyscy robią sobie kawały i panuje radosna atmosfera. Tylko pani od wf nie podoba się żart, polegający na wywieszniu na drzwiach do sali gimnastycznej karteczki z napisem "Gabinet masaży i odnowy SPA". Pani wychowawczyni dzieli klasę na pół, żeby zorganizować konkurs. Andzię dziwi, jak wiele osób chce być razem z nią w grupie.

Po lekcjach dziewczynka wraca do domu z Jeremiaszem, Olgą i Agatą.  Zauważa, że na podwórku stoi samochód taty. Mama w nim sprząta, a widząc nadchodzące dzieci, zaprasza je do pomocy. Obiecuje, że później poczęstuje wszystkich sernikiem z brzoskwiniami. Andzia obawia się, że nadszedł moment sprzedaży auta. Jednak mama mówi, że zrezygnowała z jego sprzedaży. Chce, żeby pozostały z nimi wspomnienia, nie tylko te, które dają radość, ale również te, które bolą. Bo to właśnie te bolesne wspomnienia wymagają bohaterstwa. Andzia po raz pierwszy od śmierci taty zauważa, że oczy mamy są rozświetlone i jest w nich mnóstwo kolorów.


Chłopiec w żółtej bluzie

Jeremiasz pisze w pamiętniku o swojej rodzinie. Tata jest kierowcą ciężarówki, gdyż musi zarobić na leki dla syna. Mama nie pracuje, żeby móc zajmować się chorym chłopcem. Najlepszym przyjacielem Jeremiasza jest pies, Tango. 

Chłopiec opisuje również swoją poprzednią szkołę. Dzieci śmiały się z tego, że jest chory i wyśmiewały go, gdy przychodziła po niego mama, bo źle się czuł. Gdy kiedyś zasłabł na lekcji, wychowawczyni powiedziała, że boi się mieć w klasie takie dziecko. Słysząc to, mama Jeremiasza odparła, że ona boi się takiej wychowawczyni. Niedługo później chłopiec zmienił szkołę.

Nowa szkoła mu się podoba. Nie przepada jednak za dziewczynami z klasy. Poza Andzią, która zazwyczaj jest bardzo smutna. Jeremiasz lubi ją i często zastanawia się, co mógłby powiedzieć, żeby ją pocieszyć.

Chłopiec lubi wyprawy z Andzią do parku i postanawia, że musi dowiedzieć się więcej o zwierzętach. Jego przyjaciółka wie tak dużo, że czasem Jeremiasz czuje się głupio. 

Kolejny raz z powodu choroby chłopiec musi zostać w domu. Rozmyśla o tym, czy Andzia bez niego chodzi do parku. Chciałby, żeby na niego poczekała i razem mogliby odkryć, gdzie jeż ma swoją kryjówkę. 

Zima się kończy i nadchodzi wiosna. Andzia ma zdradzić Jeremiaszowi tajemnicę. Chłopiec ma przeczucie, że dotyczy ona czegoś smutnego. Początkowo nie wierzy w opowieść o kowaliku, aż do chwili, gdy ptak faktycznie zaczyna wołać Andzię. Postanawia, że zbuduje dla kowalika karmnik.

Mama Jeremiasza szyje dla Andzi woreczek na kanapki z jej imieniem. Chłopiec chce go dać przyjaciółce na początku wakacji. Jeremiasz nadrabia szkolne zaległości, a pan od muzyki mówi, że może śpiewać w chórze. Słysząc to, Andzia śmieje się, że Jeremiasz będzie jak kos. Ale on wcale nie gniewa się na swoją przyjaciółkę.

 

 


 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Kajko i Kokosz. Szkoła latania" Janusz Christa - streszczenie

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" Justyna Bednarek - streszczenie

"Asiunia" Joanna Papuzińska - streszczenie