Kapelusz Pani Wrony Na piątkowe spotkanie pod dębem, Pani Wrona przybywa bez kapelusza, z którego wszyscy ją znają. Kapelusz to ostatni krzyk mody, doceniony nawet przez elegancką Lisicę. Pani Wrona jest roztrzęsiona, krzyczy, że kapelusz został "Uprowadzony! Porwany! Skradziony!", a następnie bez sił opada na fotel. Wszyscy są bardzo przejęci i poruszeni, aż w końcu ktoś proponuje, by wezwać detektywa Barnabę. Niedźwiedź, po przybyciu na miejsce, przesłuchuje Panią Wronę i świadków, po czym rozpoczyna oględziny miejsca popełnienia przestępstwa. Nie znajduje jednak żadnego śladu. Pada sugestia, że może to Wiatr jest odpowiedzialny za całą sytuację, on jednak zaprzecza. Barnaba proponuje Pani Wronie, aby wyznaczyła nagrodę za udzielenie informacji o kapeluszu. Wszyscy obecni włączają się do poszukiwań, ale nie przynosi to żadnego rezultatu. Pani Wrona jest zrozpaczona i całe dnie spędza w domu. Bez niej życie towarzyskie w lesie zamiera. Pewnego dnia odwiedza ją mysz, Bronisła...
Zagadka pierwsza, czyli gdzie są moje skarpetki w delfiny? Detektyw Pozytywka prowadzi małą agencję detektywistyczną "Różowe okulary". Zajmuje się głównie problemami swoich sąsiadów. Pewnego dnia przychodzi do niego mała Zuzia, której zaginęły ulubione skarpetki w delfiny. Detektyw wie, gdzie powinni poszukać zguby. Idzie z dziewczynką do suszarni, gdzie wśród prania wiszą zgubione skarpetki.
Drzewo Na środku małego i ciasnego podwórka, otoczonego z trzech stron przez stare, brzydkie kamienice, rośnie drzewo. Nie przypisano mu konkretnego gatunku, wszyscy po prostu nazywają je „drzewem”. To jedyna taka roślina w okolicy, a jej rozmiary budzą podziw – jest znacznie wyższa niż dawna kuźnia, która obecnie pełni funkcję garażu, a także góruje nad trzypiętrowymi budynkami w sąsiedztwie. Dzieci uwielbiają to drzewo, bo dla nich jest ono jedynym miejscem zabawy – alternatywą dla huśtawek i karuzeli, które znajdują się na nowoczesnych osiedlach. Dla dzieci drzewo jest wyjątkowe. Jest ich „dżunglą pełną dzikich zwierząt” oraz „Szklaną Górą”, z której można obserwować cały świat. Wspinaczka na drzewo jest dla każdego z nich prawdziwym wyzwaniem, ale każde dziecko pamięta moment, w którym po raz pierwszy udało mu się wdrapać na najniższą gałąź. Pierwszy konar Z pierwszej gałęzi dzieci mogą zajrzeć do kuchni starszej pani Rachlińskiej, która mieszka samotnie. Kobieta straciła swoj...
Komentarze
Prześlij komentarz