"Oskar i pani Róża" Éric-Emmanuel Schmitt - streszczenie

Oskar ma dziesięć lat. Jest łysy. Mieszka w szpitalu. I umiera. Rodzice boją się jego choroby, lekarze wiedzą, że już nic nie mogą zrobić. Z powodu nieudanego przeszczepu szpiku Oskarowi zostaje kilkanaście dni życia. Tylko inne dzieciaki rozjaśniają Oskarowi ponure szpitalne dni. I pani Róża, wolontariuszka nazywana przez chłopca ciocią. Pewnego dnia, gdy Oskar zdaje sobie sprawę, że jego życie, choć ledwie się zaczęło, już zaczyna się kończyć, pani Róża wpada na pewien pomysł. Mówi Oskarowi, żeby od tej chwili każdy dzień traktował jakby to było dziesięć lat. Chłopiec od razu uważa, że to super pomysł, bo dzięki temu przeżyje aż 130 lat.  I tak Oskar zaczyna pisać listy do "Szanownego Pana Boga". 
 
List 1
 
W pierwszym liście chłopiec przedstawia się jako dziesięciolatek, chory na białaczkę. Podkreśla, że jest niewierzący i wcale nie lubi pisać. Jego domem jest szpital, w którym ma przyjaciół: Bekona, który ma problemy z otyłością, Einsteina chorującego na wodogłowie i Pop Corna, który został poparzony. Inne dzieci nazywają Oskara Jajogłowym, ponieważ w wyniku chemioterapii wypadły mu wszystkie włosy i jest łysy. Czuje się wyobcowany, ponieważ po nieudanym przeszczepie szpiku zarówno jego lekarz doktor Dusseldorf, jak i pielęgniarki są raczej milczący i dziwnie na niego patrzą. Jedyną osobą, która wciąż zachowuje się tak samo jest ciocia Róża. To właśnie ona poradziła Oskarowi, by zaczął pisać listy do Boga. Starsza kobieta zdradziła chłopcu, że kiedyś była zapaśniczką. Na końcu listu Oskar zadaje pytanie: Czy wyzdrowieję czy nie?

List 2

Oskar otrzymuje odpowiedź na pytanie zadane w liście. Jego rodzice zawsze odwiedzają go w niedzielę, lecz chłopiec widzi, że właśnie przyjechali do szpitala. Jednak zamiast przyjść do jego pokoju, udają się na rozmowę z doktorem Dusseldorfem. Chłopiec podsłuchuje ich rozmowę. Lekarz mówi, że nic więcej nie mogą zrobić. Matka płacze, a ojciec mówi, że syn nie powinien ich widzieć w takim stanie i jadą do domu. Oskar uznaje ich za tchórzy, którzy również jego mają za tchórza. Chowa się w schowku na szczotki, a kiedy zostaje znaleziony, chce rozmawiać tylko z ciocią Różą. Opowiada jej o całej sytuacji, a ona porównuje to do walki z Sarą Bum Bum, zapaśniczką, która wysmarowała się oliwą i nie dało się jej chwycić. Rozwiązaniem było posypanie jej mąką, wtedy Róża z łatwością wygrała walkę. Ciocia mówi Oskarowi, że zawsze jest jakieś rozwiązanie i powinien napisać list do Pana Boga. Chłopiec odpowiada, że jego rodzice są głupi, a w dodatku niewierzący. Wtedy Róża radzi mu, że skoro uważa rodziców za głupców, może powinien spróbować uwierzyć. Wolontariuszka udaje się do lekarza, by poprosić o zgodę na codzienne wizyty i dowiaduje się, że Oskarowi pozostało dwanaście dni życia. Wtedy wpada na pomysł, by chłopiec każdy dzień traktował jak dziesięć lat. Oskar na końcu listu prosi Boga o duchowe odwiedziny.
 
 List 3
 
Oskar opisuje Bogu swoje nastoletnie lata i kłopoty z dziewczynami. Wyznaje, że podoba mu się Peggy Blue. Z powodu choroby krwi jej skóra ma niebieski odcień. Dziewczynka czeka na operację, dzięki której stanie się różowa. Oskar uważa, że to szkoda, bo ładnie wygląda w błękitach. Peggy Blue nocami krzyczy i chłopiec chciałby bronić jej przed duchami. Postanawia wyznać jej swoje uczucia, ale wyprzedza go Pop Corn. Oskar siada więc przy Sandrine, nazywanej Chinką z powodu peruki, którą nosi. Sandrine też choruje na białaczkę. Dziewczynka chce pocałować Oskara i udaje jej się to, jednak jemu nie sprawia to przyjemności. Do szpitala przyjeżdżają rodzice, którzy przywożą prezenty. Zaprzeczają, że wczoraj też byli w szpitalu. Urażony chłopiec postanawia ich ignorować, zakłada na uszy słuchawki i słucha "Dziadka do orzechów". Gdy odwiedza go ciocia Róża, zwierza jej się z miłosnych spraw. Kobieta radzi mu, by jeszcze raz poszedł do Peggy Blue. Dziewczynka wyznaje, że chce, aby to właśnie Oskar jej pilnował. Następnego dnia mają się pobrać.

List 4

Oskar tego dnia zbliża się do trzydziestki i poślubia Peggy Blue. Gdy w nocy słyszy krzyki, idzie bronić dziewczynki. Okazuje się jednak, że to krzyczy Bekon z powodu swoich oparzeń. Oskar i Peggy Blue przytuleni spędzają razem noc i pobierają się. Następnego ranka, wraz z ciocią Różą, chłopiec odwiedza kaplicę. Zaskoczony Oskar nie rozumie, dlaczego Jezus pozwolił się ukrzyżować. Róża wyjaśnia mu, że to właśnie dlatego, że cierpi, wydaje nam się tak bliski. Tłumaczy, że chłopiec nie musi cierpieć duchowo i bać się śmierci.

List 5

Nadchodzi dzień operacji Peggy Blue. Oskar się martwi, według niego bycie trzydziestolatkiem to głównie czas trosk. Wraz z ciocią Różą przygotowuje pokój Róży na jej powrót. Gdy przyjeżdżają rodzice dziewczynki, traktują Oskara bardzo poważnie i oddają mu córkę pod opiekę. Oskar adoptuje ciocię Różę, tak jak wcześniej adoptował swojego misia Bernarda.

List 6

Oskar jest po czterdziestce. Peggy Blue dowiaduje się o pocałunku swojego "męża" z Sandrine i mówi mu, że to koniec miłości. Zrozpaczony chłopiec pozwala na pocałunki Bridgitte, dziewczynce z zespołem Downa. Jednak cały czas tęskni za Peggy Blue i kocha tylko ją. Ciocia Róża mówi, że mężczyźni w pewnym wieku popełniają różne głupstwa i że powinien jeszcze raz porozmawiać z Peggy Blue. Oskar idzie za jej radą, a na spotkaniu z dziewczynką oboje zaczynają płakać i godzą się, zapewniając o wzajemnej miłości. 

List 7

Nadchodzi Boże Narodzenie. Do szpitala przyjeżdżają rodzice, by spotkać się z dziećmi. Oskar nie ma ochoty spędzać czasu ze swoimi rodzicami i postanawia uciec. Przekupuje kolegów, by pomogli mu dostać się do samochodu cioci Róży. Kobieta nie zauważa go i jedzie do domu. Po drodze chłopiec zasypia. Gdy się budzi, jest zmarznięty, a na dworze jest zimno i ciemno, pada śnieg. Oskar wychodzi z samochodu i idzie do drzwi. Jego widok szokuje ciocię Różę. Robi chłopcu gorącą czekoladę i tłumaczy, że choroba to nie powód, żeby sprawiać przykrość rodzicom. I że oni bardzo go kochają i nie boją się jego, tylko choroby. Oskar zaczyna rozumieć, że nie tylko on umrze, że czeka to kiedyś każdego. Zgadza się, by ciocia Róża zadzwoniła do jego rodziców. Razem spędzają cudowny wieczór, oglądając nagrane przez wolontariuszkę zapasy.

List 8

Oskar wraca do szpitala i czuje się bardzo słaby. Uważa, że to przez jego wiek - jest już przecież po sześćdziesiątce, a starsi ludzie nie lubią podróży. Peggy Blue natomiast czuje się coraz lepiej i odwiedza chłopca, jeżdżąc na wózku. Ciocia Róża daje mu figurkę Maryi, a chłopiec zauważa, że Matka Boska ma twarz podobną do Peggy Blue. List szybko się kończy, gdyż pióro wydaje się Oskarowi bardzo ciężkie.

List 9 

Oskar rozmyśla o prezencie, który dostał od cioci Róży i opowiada o nim Bogu. To kwiat z pustyni, który rozkwita i umiera w ciągu jednego dnia. Rodzice chłopca zamieszkują u Róży, żeby być bliżej szpitala i częściej odwiedzać syna. Oskar i Peggy Blue przeglądają Słownik medyczny, ale chłopiec jest rozczarowany, że nie ma w nim znaczenia słów wiara, Bóg, życie i śmierć. Gdy odwiedza go doktor Dusseldorf, Oskar pociesza go i mówi, żeby nie przejmował się tak bardzo, że musi przekazywać złe nowiny. I przecież to nie jego wina, że Oskar umiera.

List 10

Peggy Blue wychodzi ze szpitala. Oskar wie, że już nigdy więcej jej nie zobaczy. Oznajmia Bogu, że już Go nie lubi.

List 11

Nadchodzi świt, Oskar patrzy na padający śnieg i wtedy przychodzi do niego Bóg. Chłopiec czuje jego obecność, dodaje mu otuchy. Jest coraz słabszy.

List 12

Oskar kończy sto lat. Tłumaczy rodzicom, że życie to taki dziwny prezent, którego najpierw się nie docenia, a potem przychodzi zrozumienie, że to jedynie pożyczka i stara się na nie zasłużyć.

List 13

Szanowny Panie Boże, sto dziesięć lat. To dużo. Chyba zaczynam umierać. Oskar

List 14

Ostatni list jest od pani Róży. Oskar umarł. Był wtedy sam, jego rodzice i ciocia Róża wyszli na kawę. Kobieta uważa, że chłopiec celowo wybrał taki moment, by nie musieli patrzeć, jak odchodzi.  Chciał im oszczędzić cierpienia. Pisze, że wciąż będzie panią Różą, odwiedzającą chore dzieci, ale nie będzie już ciocią Różą, bo była nią tylko dla Oskara. Jest jej ciężko, ale dziękuje Bogu za możliwość poznania tego wyjątkowego chłopca, który na zawsze wyrył się w jej sercu.

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Kajko i Kokosz. Szkoła latania" Janusz Christa - streszczenie